Jeśli jeszcze mało Wam wielkanocnego przepychu kulinarnego, to mam dla Was przepis na najpyszniejsze muffinki, jakie do tej pory udało mi się przygotować. Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć, ale muffinki rozchodziły się w ekspresowym tempie i tylko tyle zdążyłam ocalić i sfotografować – to chyba kolejny dowód na to, jakie są pyszne. Mięciutkie, wilgotne i ekstremalnie czekoladowe.. A do tego ten niebiański krem malinowy. Uwaga, można się od nich uzależnić! Świetnie sprawdzą się jako prezent urodzinowy, walentynkowy lub miła niespodzianka bez okazji 🙂

 

muffinki czekoladowe z kremem malinowym

Czego potrzebujemy?

Muffinki

– 170g masła

– 2 jajka
– 150g cukru (można eksperymentować z mniejszą ilością)
– 100 ml mleka
– 200 g czekolady (wedle gustu, ja wykorzystałam gorzką)
– 30 g kakao
– 170 g mąki pszennej (można użyć pełnoziarnistej)
– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Krem
– 120 g malin (mogą być mrożone, a kiedy te także są nieosiągalne, to można spokojnie zastąpić je konfiturą malinową dobrej jakości)
– 250 g serka mascarpone
– 200 g naturalnego serka kanapkowego (typu Almette)
– ewentualnie cukier puder do dosłodzenia

 

Jak przygotować muffinki z kremem?

1. Czekoladę siekamy na mniejsze kawałki, ich wielkość zależy od upodobań. Ja zawsze zostawiam trochę większe kawałki, żeby były wyczuwalne w upieczonych muffinkach.
2. W dużej misce mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki oprócz cukru – czekoladę, kakao, mąkę oraz proszek do pieczenia.
3. W drugiej misce mieszamy dokładnie cukier, roztrzepane jajka, miękkie masło i mleko do uzyskania jednolitej konsystencji.
4. Połączyć składniki z obu misek. Ważne, aby nie mieszać zbyt długo.
5. Gotowe ciasto rozlewamy do blaszki wyłożonej papierowymi lub silikonowymi papilotkami. Najlepiej, aby ciasto sięgało do ok połowy papilotki, minimalnie wyżej. Z podanej ilości wychodzi ok. 16 muffinek.
6. Muffinki pieczemy ok. 25 minut w piekarniku nagrzanym do 180C. Po upieczeniu najlepiej rozłożyć ja na kratce do wystygnięcia.
7. W międzyczasie przygotowujemy krem. Rozgniecione maliny (lub konfiturę) mieszamy z mascarpone i serkiem, a następnie dosładzamy do smaku. Należy pamiętać, że muffinki same w sobie będą słodkie, a krem ma tą słodycz przełamywać. Dobrze wymieszany krem nakładamy na wystudzone babeczki za pomocą szprycy cukierniczej lub łyżką.
8. Po udekorowaniu kremem, muffinki należy przechowywać w lodówce. Dzięki temu krem dłużej zachowa świeżość, a babeczki będą idealnie wilgotne.

 

Jak widać, przygotowanie jest dość proste. Wbrew pozorom, dekorowanie kremem też nie jest wielką filozofią , bardzo szybko można zapanować nad szprycą i tworzyć prawdziwe cuda. Naprawdę polecam ten przepis. Muffinki robią wrażenie i znikają w oka mgnieniu! Pokochają je małe i duże łakomczuszki 🙂

Uczta dla podniebienia – muffinki bardzo czekoladowe z kremem malinowym
Oceń ten wpis

Mogą spodobać Ci się również:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *